Behawiorysta radzi News dnia

Nauka skupiania uwagi

Każdy pies ma swój charakter i temperament. Jednak w przypadku zachowań zwierząt domowych dużą rolę odgrywa opiekun. Jego zadaniem powinno być stworzenie z psem relacji, w której zwierzak będzie czuł się bezpiecznie.

RELACJA CZŁOWIEK-PIES

Zupełnie nie wiem co mam robić. Mój pies się mnie nie słucha, mimo tego, że wiem, że rozumie co do niego mówię.“- tak pisze do nas jedna z wielu osób, które nie radzą sobie z zachowaniem swoich futrzaków.

Przede wszystkim – pies nie rozumie ludzkiej mowy. Może rozumieć komunikaty, komendy. Może się nauczyć  co znaczą niektóre wypowiadane przez nas słowa (im krótsze tym lepiej), ale nie rozumie co mówimy, więc pierwsza wskazówka – nie mówcie do psa i niczego mu nie “tłumaczcie”, bo i tak Was nie zrozumie…

Jeśli na początku naszej relacji ze zwierzakiem nie wprowadzimy jasnych (zrozumiałych dla psa) zasad, nie możemy oczekiwać, że będzie się nas słuchał. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy bodźce zewnętrzne będą odwracały jego uwagę. Do prawidłowego funkcjonowania czworonogi potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Nie spotkałam jeszcze psa, który czuje się bezpiecznie w domu, w którym wszystko mu wolno. Ważne jest to, żeby każdy opiekun psa dawał mu takie same komunikaty, np. jeśli czegoś zakazujemy to najlepiej, żeby wszyscy członkowie rodziny używali do tego takiej samej komendy np. “nie!”. Komunikaty powinny składać się z jednego, krótkiego słowa: “nie!”, “zostaw”, “chodź”, “zostań”, “waruj”, “siad”, “łapa” itd.

Należy pamiętać, że pies nie jest człowiekiem. Dyscyplina i zasady wcale nie oznaczają, że zwierzaka nie można kochać. Wręcz przeciwnie – dając mu poczucie bezpieczeństwa udowodnicie, że jest dla Was najważniejszy, ponieważ wysililiście się na tyle, żeby dowiedzieć się czego potrzebuje być być spokojnym i szczęśliwym.

SKUPIANIE UWAGI

Poniższe wskazówki pomogą Wam przede wszystkim zbudować ze swoim zwierzakiem relację, w której żadne z Was nie będzie miało wątpliwości kto kim się opiekuje. Dlaczego o tym piszę? Bo na tym polega zaburzenie poczucia bezpieczeństwa u psa. Pies nie wie jak powinien się zachować, co mu wolno, czego nie wolno aż w końcu uznaje, że to on musi stanąć na straży “domowego ogniska”. Jest to bardzo częstą przyczyną ujadania na dźwięki dzwonka, na wizyty gości, rzucania się na ludzi na spacerach lub atakowania innych psów. W pewnym stopniu psy “biorą na siebie” tę robotę i próbują “obronić” swojego opiekuna. Jeśli ten nie wie jak się zachować, dodatkowo pogłębia w psie strach i sytuacja się pogarsza. Od czego zacząć?

  1. Wprowadź zasady. Nie pozwalaj psu na wszystko. Możesz zabronić psu wchodzenia do konkretnego pomieszczenia, spania na kanapie lub w łóżku. Naucz psa słowa “nie” i bądź w tym konsekwentny. Psychikę psa można porównać do psychiki dziecka. Jeśli mama powie “nie”, to pójdzie do taty, jeśli ten odmówi, to na pewno babcia się zgodzi. Z psiakiem sytuacja wygląda analogicznie. Jeśli jeden domownik nie zgadza się na spanie psa na kanapie, to wszyscy powinni tego zakazu konsekwentnie przestrzegać. Jeśli pies zacznie reagować na słowo “nie”, to znak, że rozumie czego od niego oczekujesz.
  2. Poświęć czas. Budowanie relacji ze zwierzakiem polega przede wszystkim na poświęcaniu mu czasu. Psy uwielbiają się uczyć, uwielbiają być nagradzane za dobrze wykonane zadania. Poświęć co najmniej 15-20 min dziennie na naukę komend. Dla psa to świetna zabawa, a dla Ciebie szansa na opanowanie jego zachowania na spacerach.
  3. Motywuj. Nie ma co się oszukiwać – największą motywacją dla psa jest jedzenie. Bywają wyjątki, gdy psy mają świra na punkcie zabawek lub pochwał od swojego opiekuna, ale w większości przypadków najbardziej efektywną motywacją dla zwierzaka jest… żarcie. Wielu z Was pisze, że na psa nie działają żadne smakołyki. Odpowiedź jest prosta: jeszcze nie znaleźliście odpowiedniego:). Czasami trwa to kilka tygodni. Każdy pies ma swoje smaki i to, że na Budrysa działa najzwyklejsza kajzerka nie oznacza, że inny pies będzie chętnie pracował za bułkę. Poza tym, im więcej wymagamy od psa, im wyżej podnosimy poprzeczkę, tym bardziej atrakcyjna powinna być nagroda. Ugotujcie psiakowi wątróbkę, serduszka lub żołądki z kurczaka. Możecie je doprawić odrobiną oleju z dorsza lub łososia, a jeśli to nie zda egzaminu możecie wypróbować psi pasztet, wędzone ryby lub biały ser. Pies będzie bardziej zmotywowany, gdy będzie głodny, dlatego ćwiczenia wykonujcie przed podaniem posiłku (który oczywiście należy odpowiednio zmniejszyć o ilość podanych smakołyków podczas treningu).
  4. Ćwicz. Trening skupiania uwagi na opiekunie powinno się rozpocząć w domu, gdzie żadne bodźce nie rozpraszają uwagi psa. W ten sposób budujemy również relację ze zwierzakiem. Dopiero, gdy zauważymy, że pies zna komendy, które z nim ćwiczyliśmy tzn. reaguje odpowiednim zachowaniem na konkretne słowo za każdym razem, gdy je wypowiemy, wtedy możemy zacząć ćwiczenia na zewnątrz.

JAK ĆWICZYĆ?

Prosimy psa o wykonanie komendy np. “siad”, i po jej wykonaniu(!) dajemy pochwałę słowną wysokim tonem głosu: “super pies! dobrze!”, a później smakołyk. Dla zwierzaka 15 minut ćwiczeń z opiekunem jest bardzo wartościowe. Psy uwielbiają być nagradzane i mieć poczucie, że zrobiły coś dobrze. A oczekiwanie na nagrodę jest dla nich bardziej atrakcyjne niż sama nagroda. Poniżej znajdziecie przykłady komend, których warto nauczyć psa, po to żeby zaczął skupiać na nas swoją uwagę.

  • “Patrz” – bierzemy do ręki smakołyki np. wspomniane serduszka. Zaciskamy je w garści i podstawiamy psu pod nos, żeby poczuł, że mamy w ręku coś pysznego. Ustawiamy się naprzeciwko psa, który powinien siedzieć i rękę ze smakołykiem wyciągamy na całą długość w prawą/lewą stronę. Psiak wiedząc co jest w zaciśniętej pięści zapewne powiedzie za nią wzrokiem. Wtedy czekamy aż spojrzy nam prosto w oczy. Gdy to zrobi natychmiast mówimy “patrz!” i dajemy smakołyk.
  • “Zostań” – ustawiamy się naprzeciwko psa, oczywiście ze smakołykami w garści. Pies powinien siedzieć. Robimy krok w tył. Jeśli pies zostanie mówimy “dobry pies!”, wracamy i podajemy smakołyk. Gdy zauważycie, że psiak za każdym razem zostaje, dodajcie komendę “zostań”. Nie wołajcie psa do siebie, jeśli odejdziecie na więcej niż jeden krok, tylko za każdym razem wracajcie do psa tam gdzie został, żeby go za to nagrodzić.
  • “Do mnie” – gdy opanujecie komendę “zostań”, możecie zacząć ćwiczyć komendę “do mnie”, która oznacza, że pies powinien do nas przybiec niezależnie od tego, co dzieje się wokół. Tę komendę najlepiej jest ćwiczyć na zewnątrz, z psem przypiętym do długiej linki. Gdy zwierzak jest daleko, robimy coś żeby zwrócić jego uwagę np. klaszczemy, gwiżdżemy, ale NIE WOŁAMY PO IMIENIU. Gdy pies zacznie biec w naszą stronę (bo będzie wiedział że w ręku mamy coś pysznego), zaczynamy powtarzać komendę do mnie. Nagradzamy psiaka za każde przybiegnięcie. Ćwiczenie należy wykonać kilkaset razy (oczywiście nie na raz), żeby pies wiedział, co oznacza ta komenda.

Nie należy wypowiadać komendy do psa, gdy nie mamy pewności, że  ją wykona. Nauka komend polega na tym, że słowo, jakiego chcemy nauczyć naszego futrzaka wypowiadamy dopiero wtedy, gdy widzimy, że pies zaczyna robić to o co poprosiliśmy np. zaczyna siadać lub biec w naszą stronę. Tutaj możecie obejrzeć, jak Budrys uczył się komendy “łapa” (przepraszamy za kiepską jakość dźwięku, mieliśmy wtedy słabiutki sprzęt).

Pamiętajcie, że nic samo się nie zrobi. Jeśli Wasz pies nigdy niczego się nie uczył, nie oczekujcie od niego, że załapie wszystko podczas piętnastominutowego treningu. Jeśli chcecie z psem stworzyć przyjacielską relację opartą na zaufaniu, musicie ćwiczyć regularnie i być konsekwentni, a co najważniejsze – musicie wierzyć w psa. Bardzo ważne są również Wasze emocje. Jeśli będziecie zmęczeni lub po prostu wkurzeni po pracy, darujcie sobie trening. Złe emocje przechodzą na psa jak po nitce. Wtedy można więcej zepsuć niż wyćwiczyć.

Psy uwielbiają się uczyć niezależnie od rasy, wielkości, wieku czy płci. Dajcie im szansę, spróbujcie poświęcić trochę swojego czasu, a gwarantuję, że skończą się koszmarne szarpaniny na spacerach.

 

Please follow and like us: