Aktualności Behawiorysta radzi

Lęk separacyjny

Lęk separacyjny to według encyklopedii stan cierpienia psychicznego zwierzęcia, który pojawia się w momencie pozostawienia psa samego przez jego opiekuna. A po ludzku – pies nie potrafi znieść rozstania z opiekunem i wykorzystując znane sobie techniki komunikacji sieje zniszczenie w swoim otoczeniu próbując tym samym przekazać opiekunowi wiadomość „Hej! Cierpię kiedy Cię przy mnie nie ma!”.

Aby móc poradzić sobie z tym problemem musisz ocenić, czy zachowanie Twojego psa rzeczywiście jest objawem lęku separacyjnego.

Wybrałam 5 objawów, z którymi spotykam się najczęściej podczas mojej pracy:

  • wycie, szczekanie, skomlenie;
  • gryzienie mebli, ubrań, butów, przedmiotów
  • załatwianie się w domu
  • drapanie ścian, drzwi (w celu wydostania się)
  • samo okaleczanie się (wylizywanie łap, wygryzanie sierści, obgryzanie łap lub ogona)

Nieleczony lęk separacyjny może doprowadzić do urazów fizycznych zwierzęcia, ciężkiej choroby psychicznej, konfliktów z sąsiadami, a także – w sytuacji skrajnej – do decyzji o oddaniu zwierzęcia do schroniska. Jak tego uniknąć? Przede wszystkim musisz nauczyć się komunikować ze zwierzęciem. Pies to nie człowiek – tak, dla mnie to też była szokująca informacja, ale jest ona kluczem do rozwiązania problemu.

Zanim jednak przejdziemy do zasad postępowania z psem, który wykazuje objawy lęku separacyjnego, słów kilka o przyczynach takiego zachowania. Bazując na swoim doświadczeniu wyróżniłam 3 najczęściej spotykane przyczyny.

Po pierwsze – nieprawidłowe wprowadzenie psa do nowego domu. Podstawowy błąd większości opiekunów – „wezmę sobie tygodniowy urlop, żeby być z psem w pierwszych dniach jego pobytu w nowym domu, a potem w poniedziałek zostawię go samego na 10h, chyba nie sądzi, że będę z nim tak siedział w nieskończoność, przecież ja mam pracę”.

Po drugie – brak zasad, konsekwencji oraz niestawianie granic. Pies jest zwierzęciem, które funkcjonuje według określonych zasad i czyta komunikaty w swoim, niewerbalnym, języku. Nie stworzysz z psem stada, ponieważ nie należycie do tego samego gatunku, ale wysyłając mu jasne, zrozumiałe dla niego komunikaty pokażesz mu, że może czuć się przy Tobie bezpiecznie.

Po trzecie – brak poczucia bezpieczeństwa. Psami szczególnie narażonymi na wystąpienie objawów lęku separacyjnego są psy po przejściach np. te ze schronisk, pseudohodowli lub te za wcześnie zabrane od matki i rodzeństwa (przed 8 tygodniem życia). Nagła zmiana otoczenia może negatywnie wpłynąć na zachowanie psa. Utrata poczucia bezpieczeństwa jest jedną z najczęstszych przyczyn występowania lęku separacyjnego.

ZAPOBIEGANIEczyli co możesz zrobić, żeby Twój pies nie nabawił się lęku separacyjnego.

  1. Od pierwszego dnia pobytu psa w nowym domu, naucz go samodzielnego zostawania w różnych pomieszczeniach. Najlepiej zacząć od zamknięcia się na kilka minut w łazience/sypialni/kuchni i stopniowo wydłużać czas. Po wyjściu nie głaskać, nie przytulać. Gdy pies dobrze znosi wyjścia do innych pomieszczeń należy przejść do wychodzenia na kilka minut z domu, stopniowo wydłużając czas nieobecności. Pies od początku dostaje komunikat, że opiekun czasami wychodzi i nie jest to koniec świata.
  2. Nie żegnaj się z psem kiedy wychodzisz z domu i nie witaj się z nim kiedy wracasz. Dlaczego? A no dlatego, że kiedy pies zaczyna przeżywać Twoje wyjście i niepokoi się już w momencie zakładania przez Ciebie butów, to wchodząc z nim w „dialog”, dotykając go czy nawet nawiązując dłuższy kontakt wzrokowy, nagradzasz psa za to, że jest niespokojny, a on z kolei odczytuje to jako przyzwolenie na takie zachowanie. Podobnie wygląda sprawa z powrotem do domu: jeżeli “Pikuś” dawał koncert cały dzień, a Ty od wejścia rzucasz się do głaskania i powtarzania czułym głosem: „tak mocno Cię kocham, tak bardzo tęskniłem”, ten sobie myśli „Dobrze, że wyłem przez ten cały dzień – inaczej by nie wrócił!”.
  3. Zmęczony pies = spokojny pies. To kolejna, żelazna, zasada, o której warto pamiętać. Pies nie poczyta sobie książki podczas Twojej nieobecności. To czym może zająć się w ciągu dnia, to przetwarzanie informacji zdobytych na porannym spacerze. Więc albo przetworzy w 5 minut to co udało mu się wyniuchnać na szybkim porannym sikaniu i weźmie się za konsumpcję Twojego obuwia, albo będzie zrelaksowany rozmyślał o wszystkich zapachach, które udało mu się wytropić podczas półgodzinnej przechadzki i umęczony pójdzie spać. To Ty decydujesz.
  4. Zostaw psu zabawkę wypełnioną jedzeniem (np. Kong), matę węchową lub pochowaj ulubione smakołyki w różnych zakątkach mieszkania. Pies będzie miał zajęcie i zapomni o tym, że wyszedłeś z domu, a dodatkowo zmęczy się kombinowaniem, szukaniem, niuchaniem, żuciem i lizaniem.
  5. Nie karz psa po fakcie. Wracasz do domu a tam znowu nalane… wiadomo, nóż w kieszeni się otwiera. Ale wbrew temu co twierdzi spora część opiekunów – psy nie robią tego złośliwie. Jeśli przyłapiesz go na gorącym uczynku – jasne – reaguj natychmiast. Ale pamiętaj, że na reakcję na zachowanie psa masz 3 sekundy, potem możesz sobie pogadać o pogodzie.

TERAPIAczyli co robić, gdy Twój pies cierpi na lęk separacyjny.

  1. Obserwuj swojego psa. Zwróć uwagę, w jakich sytuacjach zaczynają nasilać się objawy lęku. Aby rozpocząć pracę z psem, bardzo ważne jest ustalenie, w którym momencie pies zaczyna się niepokoić. To dla Ciebie bardzo cenna informacja bo wiesz, od czego zacząć odwrażliwianie.
  2. Gdy zauważysz, że pies tuż przed Twoim wyjściem z domu jest pobudzony, zaczyna dużo ziewać, ziajać albo ślinić się, to znak, że zacząłeś już swój codzienny rytuał związany z opuszczeniem mieszkania i pies to wyczuł. Dlatego odwrażliwianie zacznij od czynności, na które pies reaguje właśnie takim zachowaniem. Jeśli jest to chwytanie za klucze, kurtkę czy zakładanie butów powtarzaj te czynności kilkanaście razy dziennie. Np. złap za klucze, ponoś je po domu kilka sekund i odłóż na miejsce lub podejdź do drzwi, załóż kurtkę lecz nigdzie nie wychodź. Zmieniaj kolejność tych ćwiczeń. Dzięki nim aktywatory lęku w oczach psa staną się nudną, bezsensowną czynnością.
  3. Jeśli dla Twojego psa nawet pięciominutowe wyjście jest zbyt dużym wyzwaniem, zacznij ćwiczenia od przechodzenia do innych pomieszczeń, tak aby pies miał Cię w zasięgu wzroku. Stopniowo wydłużaj czas, a kiedy pies nie będzie już chodził za Tobą krok w krok, możesz przejść do kolejnego etapu czyli do zamykania się w osobnym pomieszczeniu. Kilka minut rozłąki i powrót. Regularne ćwiczenia bardzo szybko przyniosą efekty.
  4. Zapewnij psu bezpieczną przystań. Psy bardzo lubią wszelkiego rodzaju nory, budy, zakamarki. W czasie odczuwania silnego lęku najchętniej chowają się w miejsca, w których z żadnej strony nie docierają niepokojące bodźce. Takim miejscem może być np. przestrzeń za łóżkiem, róg pokoju czy nawet szafa. Połóż w takim miejscu ulubiony kocyk psa i podawaj mu tam smakołyki, a bardzo szybko przekona się, że to miejsce jest extra!
  5. W ekstremalnych sytuacjach, kiedy pies demoluje cały dom, robiąc sobie przy tym krzywdę, zalecam wprowadzenie klatki kennelowej. Klatkę ustawiamy w mieszkaniu OTWARTĄ, przykrywamy ją tak aby tylko wejście było odsłonięte, wkładamy do środka ulubiony kocyk psa i zachęcamy smakołykami żeby do niej wszedł. Nie wkładamy psa na siłę, klatka ma mu się kojarzyć z bezpiecznym, przyjemnym miejscem. Gdy pies zacznie wchodzić do klatki możemy podawać mu tam posiłek, konga lub inne gryzaki, których rozpracowanie zajmuje chwilę. Dopóki nie zobaczymy, że pies traktuje klatkę jako „swoje” bezpieczne miejsce, nie zamykamy klatki. Gdy pies w klatce poczuje się jak u siebie, możemy zacząć ćwiczenia z zamykaniem, czyli zamykamy klatkę i nie znikamy psu z zasięgu wzroku. Następnie otwieramy klatkę i powtarzamy takie ćwiczenia cały czas obserwując czy pies jest spokojny. Jeśli zamknięty zachowuje się spokojnie zacznij ćwiczenia z wychodzeniem do drugiego pomieszczenia, a następnie (o ile pies czuje się komfortowo) wyjdź z domu, stopniowo wydłużając swoją nieobecność. Bardzo ważne – nie przechodź do kolejnego etapu, jeśli pies jest niespokojny na etapie w którym aktualnie jesteście.

Jeśli powyższe ćwiczenia, wykonywane regularnie i konsekwentnie nie zdadzą egzaminu, należy skonsultować się behawiorystą, który poprowadzi terapię indywidualną, dostosowaną do potrzeb konkretnego psa. Zalecam również wizytę u lekarza weterynarii, ponieważ jeśli terapia behawioralna nie pomaga, a pies w dalszym ciągu wykazuje objawy lęku separacyjnego może to oznaczać, że w ten sposób próbuje nam zakomunikować, że coś go boli.

Please follow and like us: