Aktualności Dzieje się w Polsce

Łańcuch czyli… legalne zło

Każde zdjęcie zamieszczone w internecie z psem na łańcuchu wzbudza falę negatywnych emocji i masę komentarzy zaczynając od “pomóżcie temu psu”, a kończąc na wulgarnych, których nie da się cytować. My też uważamy, że trzymanie psa na łańcuchu to „zbrodnia”, ale…w Polsce prawo na nią pozwala. Czy w takim razie nie powinniśmy reagować na przypięte łańcuchami zwierzęta? Oczywiście, że powinniśmy, ale z głową.

Nasze psy mają dobrze. Mieszkają w mieszkaniach, domach, mają do dyspozycji ogrody i są świetnie traktowane. Karmicie je porządną karmą, zabieracie na spacery, a niektórzy pozwalają spać pod własną kołdrą. Chcielibyśmy, żeby tak było wszędzie, a w pewnym momencie zaczynamy nawet w to wierzyć. Do czasu, gdy nie wyjedziemy do babci na wieś, albo na wczasy w góry (wg. OTOZ w południowych regionach Polski odnotowuje się najwięcej przypadków trzymania psów na łańcuchach). Nagle naszym oczom ukazuje się obraz, którego nasza mentalność nie akceptuje – pies, buda, łańcuch.

Pierwsza myśl? “Dzwonię po pomoc! Przecież to znęcanie się nad zwierzęciem!” Wybierasz numer do lokalnego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i tu kolejne zderzenie z rzeczywistością – inspektor nie przyjedzie. Dlaczego? Bo zna problem. Bo takich przypadków w tej wsi/miejscowości jest kilkanaście lub kilkadziesiąt. Bo to w Polsce normalne, że ludzie trzymają psy na łańcuchach, a co najważniejsze – to legalne!

Art.9 ust. 2 Ustawy o ochronie zwierząt brzmi następująco:

Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 metry.

Jeśli łańcuch jest odpowiedniej długości, pies nie jest skrajnie wychudzony, ma budę oraz miskę z wodą – nie mamy właściwie do czego się przyczepić… Oczywiście, możemy posiedzieć przy tej budzie 12 godzin i udowodnić policji, że właściciel w tym czasie nie spuścił psa z łańcucha, ale czy to coś da?

Na co należy zwrócić uwagę, gdy chcemy przyczynić się do zmiany losu zwierzaka:

  • możliwość schronienia się przed warunkami atmosferycznymi – pies powinien mieć możliwość schronienia się przed deszczem, śniegiem i upałem. Buda jest takim schronieniem.
  • długość łańcucha – powinien mieć długość min. 3 metrów
  • dostęp do pożywienia
  • dostęp do wody (czystej!) – woda powinna być czysta i na bieżąco uzupełniana, zwłaszcza w upalne dni
  • ogólny stan zwierzęcia (masa ciała, zachowanie) – jeśli pies wygląda na skrajnie wychudzonego, jest apatyczny, nie rusza się, wyje lub piszczy powinniśmy zawiadomić odpowiednie służby
  • porządek w miejscu, w którym przebywa pies – przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć również utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa. W takich warunkach pies może sobie zrobić krzywdę.
  • jeśli wezwiemy policję lub straż miejską, są oni zobowiązani do sprawdzenia aktualnych szczepień zwierzaka.

Zanim zdecydujecie się na interwencję, zastanówcie się co dalej ma się stać z psem z łańcucha. Zakładając scenariusz, że zostanie odebrany właścicielowi = skończy się jego koszmar, musimy mieć pewność, że pies nie trafi do gorszych warunków albo do schroniska. Często, nawet najlepiej zarządzane schronisko, nie będzie dla psa lepszym rozwiązaniem. Oczywiście, jeśli pies nie dostaje jedzenia ani wody, jest chory lub bity – schronisko będzie dla niego wybawieniem. Warto jednak zrobić rozeznanie, jakie schroniska znajdują się w okolicy. Czy zwierzęta tam przebywające są zadbane, mają dostęp do pożywienia, wody i opieki weterynaryjnej.

Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie psu nowego domu zanim zostanie odebrany. Oczywiście nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy go nie znamy, mamy o nim niewiele informacji i nie wiemy czego się po nim spodziewać. Właściciele łańcuchowych psów często chętnie się ich pozbywają, żeby mieć “święty spokój”, podpisują zrzeczenie i oddają zwierzę.  Są jednak sytuacje, w których “honor” nie pozwala im oddać ich “ukochanego” zwierzaka. W takiej sytuacji pies jest odbierany właścicielowi na podstawie art. 7 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt:

W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminy lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia“.

Czy warto reagować?

TAK! Nawet, jeśli zwierzę nie zostanie odebrane, jego właściciel będzie miał świadomość, że ludzie widzą jak traktuje zwierzęta i nie pozostają obojętni. Po otrzymaniu zaleceń od odpowiednich służb, dla świętego spokoju właściciele takich psiaków zaczynają spuszczać je z łańcucha, pilnują żeby miały wodę i regularnie karmią. Oczywiście znajdą się tacy, którzy złośliwie będą trzymali psy na łańcuchach w myśl “to mój pies! to ja decyduję!” W tej sytuacji zwierzę powinno zostać odebrane, a właściciel powinien dostać dożywotni zakaz posiadania zwierząt.

Nie bójcie się reagować! Ale róbcie to z głową. Tylko w taki sposób jesteśmy w stanie zmieniać losy zwierząt, które całe życie spędzają na łańcuchach. Dowodem na to są psy ze zdjęć zamieszczonych w artykule, które dzięki interwencjom mają już nowe domy – bez łańcucha!

Please follow and like us: