Wprowadzenie do domu

Dla każdego bezdomnego psa adopcja jest jak główna wygrana na loterii, ale… tak jak wszystko i ona przychodzi ze swoją ceną. Zmiana miejsca (nawet na tak wspaniałe jak Wasz dom) to dla zwierzaka prawdziwa rewolucja i może sprowokować niepokojące zachowania. Wszystko, co do tej pory było dla niego znane i przewidywalne zamienia się w ciągu kilku minut. Nowe miejsce, zapachy, dźwięki – dziesiątki bodźców, które psy odbierają wielokrotnie mocnej od ludzi.

Pies nie zawsze potrafi zrozumieć, co się z nim dzieje, nikt nie uczył go radzenia sobie ze stresem czy frustracją. Dlatego my, jako opiekunowie musimy zdobyć się na cierpliwość i wyrozumiałość. Musimy dać psu czas, aby mógł się z tą zmianą spokojnie oswoić. Poniżej znajdziecie kilka podpowiedzi, jak postępować z czworonogiem w pierwszych dniach jego pobytu w waszym domu (w końcu czasem rewolucja może przebiegać bez ofiar!).

Przyjazd do nowego domu

Przywiezienie psa do domu należy zaplanować tak, żeby wszyscy domownicy byli obecni. Dzięki temu już od pierwszych chwil zwierzak będzie oswajał się ze wszystkimi członkami swojej nowej rodziny. Najlepiej, żebyście razem pojechali po psa i drogę do domu potraktowali, jako pierwszy etap oswajania. Po przyjeździe powinniście dać psu rozładować emocje po podróży, dlatego najlepiej będzie, jeśli od razu wybierzecie się na możliwie długi spacer. Przechadzka pozwoli również wam się zrelaksować, a wasz spokój będzie dla psa najlepszym sygnałem, że i on nie powinien się niczym niepokoić. Pies będzie miał również możliwość poznania terenu wokół domu, zapoznania się z nowymi zapachami oraz oswojenia się z ulicznym ruchem.

Spacer

Podczas spaceru (zarówno tego pierwszego, jak i kilkudziesięciu kolejnych) powinniście być wyposażeni w smakołyki, którymi warto nagradzać Waszego nowego kumpla za każde “fajne” zachowanie – począwszy od załatwienia się na zewnątrz, przez reagowanie na imię, czy podejście do naszej wyciągniętej dłoni. Takie ćwiczenia można już przeprowadzać w schronisku na zapoznawczym spacerze. Nie bójmy się troszkę wygłupić – dla psa nasza pochwała jest bardziej wiarygodna, gdy lekko przerysujemy naszą reakcję. I tak, gdy widzimy, że pies np. sika na spacerze nagradzamy go słownie, wysokim tonem głosu np. „super pies!” (powinno to zabrzmieć tak, jakby właśnie wyrecytował wam całą tabliczkę mnożenia!) a smakołyk podajemy jak tylko zakończy tę czynność (żeby mu nie przeszkadzać;). Pierwszy spacer powinien potrwać około godziny.

Wejście do domu

Po spacerze przychodzi czas na wprowadzenie psa do domu. Po przekroczeniu progu należy odpiąć psu smycz i „zapomnieć”, że zwierzak jest z Wami. Trzeba dać mu czas na swobodne zapoznanie się z mieszkaniem/domem, obwąchanie domowników, mebli i wszystkich zakamarków. Zachowując się swobodnie wyślecie psu sygnał, że jest to typowa (a więc zdecydowanie nie stresująca) sytuacja. Jeśli Wy będziemy zdenerwowani, pies to wyczuje i również nie będzie się czuł komfortowo. Najlepiej jest przejść do codziennych obowiązków, zrobić pranie czy ugotować obiad.

Przestrzeń

Ponieważ pies dopiero Was poznaje, trzeba dać mu trochę przestrzeni, żeby mógł się do Was przyzwyczaić. Nie należy od pierwszego dnia obściskiwać się z psem. Jak byście się czuli, gdyby to Was całkiem obcy człowiek zaczął gładzić po głowie, całować, klepać czy zgniatać uściskami? Niezręcznie, prawda? Pies który potrzebuje pieszczot sam się po nie zgłosi, nie ma potrzeby żeby za nim biegać i tulić go na siłę. Świeżo upieczeni opiekunowie często popełniają błąd i “zalewają” psa miłością, bo taki biedny, bo ze schroniska… Właśnie, dzięki Wam, jego los się odmienił i tego czego pies od Was teraz najbardziej oczekuje to jasne komunikaty i zasady według których będzie mógł poczuć się bezpiecznie.

Wprowadzenie zasad

Jeśli podczas oswajania się z domem psu zdarzy się załatwić, należy zareagować natychmiast. Mówicie głośno i zdecydowanie „nie!”/”fe!” i wyprowadzacie psa na zewnątrz, żeby dokończył, co zaczął. Gdy dokończy – nagradzacie słownie tak jak podczas spaceru i podajecie smakołyk. Dopóki pies będzie załatwiał się w domu (nawet sporadycznie) należy reagować konsekwentnie za każdym razem. Na reakcję na zachowanie psa (dobre czy złe) macie ok. 3 sekund.  Jeśli przegapicie moment, w którym pies powinien dostać nagrodę lub upomnienie trzeba poczekać do kolejnej takiej sytuacji. Im częściej uda Wam się przyłapać psa na zachowaniu, jakie chcecie wyeliminować/wzmocnić tym większa szansa na powodzenie. Pamiętajcie, że psy w schronisku nie są uczone zachowywania czystości w domu. Są takie, które od razu załapią, że robi się na zewnątrz ale będą też takie, którym zajmie to trochę dłużej np. szczeniaki czy starsze psy. Bądźcie cierpliwi i wyrozumiali.

Posłanie psa najlepiej umieścić w miejscu, w którym nie śpi żaden z opiekunów. Nauczycie go w ten sposób samodzielności i oswoicie z tym, że nie zawsze jesteście blisko i to nic strasznego.

W pierwszych tygodniach pobytu psa w nowym domu nie należy zapraszać go na kanapę, łóżko czy fotele. Należy wybrać jedno słowo np. „fe!” albo „nie!” i konsekwentnie je powtarzać, gdy pies robi coś, czego sobie nie życzycie. Dzięki temu pokazujecie zwierzakowi, że w Waszym domu panują zasady, a to (tak jak w przypadku dzieci) pomaga zbudować w nim poczucie bezpieczeństwa.

Nauka zostawania w samotności

Jednym z najczęściej popełnianych błędów przez opiekunów psów jest branie tygodniowego urlopu i spędzanie z czworonogiem każdej minuty w pierwszym tygodniu adopcji. Dlaczego to zły pomysł? Bo gdy urlop się skończy i będziecie musieli wrócić do codziennych obowiązków pies, zostawiony na 8-10 godzin w samotności, przeżyje szok. Ćwiczenia zostawania samemu w domu należy zacząć od zostawiania zwierzaka na 10 minut i stopniowego wydłużania czasu Waszej nieobecności. Pies musi dostać jasny sygnał, że Wasza nieobecność jest czymś całkowicie normalnym. Dodatkowo, żeby zwierzak miał miłe skojarzenia można mu zostawić  wypełnioną smakołykami zabawkę (tzw. kong) lub niewielką porcję pysznego jedzenia.

Zapraszanie gości

Po kilku dniach adaptacji możecie zacząć zapraszać do domu osoby, z którymi pies powinien się oswoić. Warto zbudować pozytywne skojarzenia z gośćmi, aby w przyszłości byli witani merdającym ogonem a nie prezentacją uzębienia. Wystarczy uprzedzić każdego odwiedzającego, żeby po wejściu do mieszkania ukucnął i podał psu przygotowany przez Was smakołyk. Jeśli pies nie będzie chciał zjeść od obcej osoby to nic na siłę. Poproście gości, aby traktowali psa neutralnie, jeśli będzie chciał się przywitać lub zdecyduje się jednak na smakołyk – podejdzie sam.

Pamiętajcie, że nie ma jednej recepty na wszystkie psy. Tak jak ludzie, zwierzęta mają swoją osobowość i niektóre wejdą do domu jak „do siebie” a inne będą potrzebowały czasu, żeby oswoić się z nową sytuacją. Waszym największym (i zarazem najtrudniejszym) zadaniem będzie zachowanie cierpliwości i wyrozumiałości.