Tęczowy most

Podjęcie decyzji o rozstaniu z ukochanym psem jest najtrudniejszym etapem w życiu opiekuna. Jednak zawsze przychodzi taki czas, kiedy trzeba się pożegnać. Z jednej strony pragniemy, aby nasz czworonożny przyjaciel był z nami jak najdłużej, z drugiej – nie chcemy żeby cierpiał. Przedłużanie starszemu psu życia leczeniem i różnego rodzaju terapiami jest w porządku pod warunkiem, że to życie jest dla zwierzaka komfortowe. Niewątpliwie jest to najtrudniejsza decyzja w życiu każdego opiekuna psa. Wszyscy życzylibyśmy naszym zwierzakom odejścia bez bólu i cierpienia, jednak nie zawsze jest to możliwe.

Aby być w pełni gotowym na podjęcie tak trudnej decyzji musimy wiedzieć kiedy kończy się komfort życia psa. Bardzo pomocna w tej kwestii jest Skala Jakości Życia psa opracowana przez Dr. Alice Villalobos (The HHHHHMM Quality of Life Scale). Pozwoli nam ona ocenić o ile obniżyła się jakość życia naszego pupila, a tym samym odrobinę ułatwi podjęcie tej najważniejszej i zarazem najtrudniejszej decyzji. Żeby zminimalizować wątpliwości ankietę powinniśmy wypełnić sami oraz poprosić o jej wypełnienie weterynarza, ponieważ nasze oceny mogą być zniekształcone przez emocjonalne podejście do tematu, a lekarz weterynarii oceni komfort życia psa w sposób obiektywny, z medycznego punktu widzenia.

Skala o której mówimy ma 7 kryteriów, z których każde oceniamy przyznając od 1 do 10 punktów. Idealnym wynikiem – tożsamym z pełnym komfortem życia jest okrągłe 70. Jeśli oceniamy psa, który np. choruje na nowotwór i jest pacjentem geriatrycznym 50 punktów również będzie dobrym wynikiem. Wszystkie oceny poniżej 50 należy konsultować z lekarzem weterynarii, który pomoże nam zinterpretować wyniki. Pamiętajcie, że musimy wybrać rozwiązanie, które w zaistniałej sytuacji będzie najlepsze dla naszego zwierzaka a nie dla nas i naszego komfortu psychicznego. Oto 7 kryteriów Skali Jakości Życia Psa:

  1.  Ból (hurt). Nieprzypadkowo jest on na pierwszym miejscu. Jeśli nie jesteśmy w stanie złagodzić bólu zwierzęcia i cierpi ono z każdą minutą swojego życia jest to moment, w którym należy zwierzęciu pomóc. Dla większości zwierząt naturalne jest ukrywanie bólu (jako przejaw słabości w naturze ból jest wskaźnikiem łatwego celu dla drapieżników). Dlatego jeśli widzimy, że zwierzę cierpi sytuacja jest naprawdę poważna i musimy reagować. To nasz obowiązek.
  2. Głód (hunger). Jeśli nasz pies odmawia jedzenia – nawet podawanego z ręki najlepszego smakołyka, daje nam sygnał, że jest z nim bardzo źle. Można skonsultować z weterynarzem różne opcje odżywiania takiego zwierzęcia, ale brak apetytu nigdy nie wróży dobrze.
  3. Nawodnienie (hydration). Podczas gorszych dni naszego zwierzęcia musimy stale kontrolować ilość spożywanych płynów. Jeśli pies odmawia picia wody można podlewać mu jedzenie wodą lub skonsultować z weterynarzem w jaki inny sposób można psa nawodnić (np. poprzez podanie kroplówki). Odpowiednie nawodnienie odgrywa w organizmie zwierząt ogromną rolę, dlatego podczas choroby bardzo ważne jest aby poświęcić temu szczególną uwagę.
  4. Higiena (hygiene). Zachowanie dobrej higieny u psów jest koniecznością. Jak można zaobserwować na co dzień psy po każdym spacerze się wylizują, czyszczą i “poprawiają swoją urodę”. Może nie jest to tak fundamentalny rytuał, jak np. u kotów, ale psy również są bardzo czystymi zwierzętami. Gdy w wyniku choroby nie mogą się same „oporządzić” musimy im w tym pomóc. Jeśli jednak ten stan będzie się utrzymywał bardzo długo, zwierzę zacznie cierpieć psychicznie co spowoduje, dalsze pogorszenie jego ogólnej kondycji.
  5. Szczęście (happiness). Dotyczy ono zarówno zwierzęcia jak i opiekuna. Należy zadać sobie pytanie czy cokolwiek sprawia naszemu psu radość? Czy jest chociaż jeden element w ciągu dnia, dzięki któremu się cieszy, reaguje na nasze zaczepki, czy jest w lepszym nastroju? Jeśli zwierzak jest zaniepokojony, przygnębiony, znudzony czy odczuwa lęk to również jest dla nas sygnał, że życie nie sprawia mu już radości.
  6. Mobilność (mobility) – niektórzy opiekunowie oceniają ją również przez pryzmat komfortu własnego życia i nie widzą możliwości opiekowania się zwierzęciem, które wymaga pomocy w każdej czynności, którą wykonywało do tej pory samodzielnie. Jeśli zwierzę przestaje się poruszać, opiekunowie bardzo często się poddają podczas gdy leki czy chociażby wózek są w stanie pomóc zwierzęciu wrócić do sprawności. Są psy, które mimo pomocy np. specjalnymi szelkami czy pasami nie wykazują chęci współpracy. Ma to zapewne podłoże psychiczne i w takich przypadkach niestety nie jesteśmy w stanie pomóc. Zależy to również od wielkości psa. O wiele łatwiej jest zaopiekować się małym psem, którego można wynieść na dwór żeby się załatwił. Problem zaczyna się kiedy do wyniesienia 1 psa potrzebne są 2 osoby i winda. Każdy przypadek należy skonsultować z weterynarzem.
  7. “Więcej dobrych niż złych dni” (more good days than bad days). Tutaj należy zadać sobie pytanie czy dobre momenty w życiu naszego pupila przeważają nad złymi. Jeśli proporcja ta jest zachwiana musimy pomóc naszemu zwierzakowi, ponieważ jakość jego życia jest niezadowalająca. Po czym poznać zły dzień? Świadczą o nim konkretne objawy fizyczne: wymioty, biegunka, upadki, nudności, napady drgawkowe i psychiczne: zwierzak jest osowiały, nie nawiązuje kontaktu, zachowuje się jakby chciał „zniknąć” lub jakby go nie było. Kiedy widzimy, że pomimo leczenia nie ma poprawy i dobre dni nie wracają powinno stanowić to dla nas jednoznaczny sygnał, że musimy ulżyć naszemu przyjacielowi w cierpieniu.

Decyzję o eutanazji należy podjąć po konsultacji z lekarzem weterynarii, który jest w stanie ocenić, jakie są rokowania. Pamiętajcie żeby zapytać o wszystko, co wzbudza wasze wątpliwości. Nie jesteśmy lekarzami i dla wielu z nas będzie to pierwsza taka sytuacja życiu. Weterynarz natomiast jest zawodowcem. Ma wiedzę i doświadczenie i jest po to, żeby pomóc waszemu zwierzęciu i wam samym. Nie krępujcie się zadawania pytań, nawet tych które w waszej głowie wydają się dziwne czy głupie.

Warto omówić z lekarzem weterynarii całą procedurę. W dzisiejszych czasach eutanazji u psów dokonuje się za pomocą zastrzyku. Pies dostaje dożylnie środek usypiający i po prostu zasypia, dopiero później podawana jest substancja zatrzymująca funkcje życiowe. To od nas zależy czy chcemy być przy naszym zwierzęciu do samego końca. Od nas również zależy czy przywieziemy go do gabinetu weterynaryjnego czy może zaprosimy lekarza do domu, aby nasz przyjaciel odszedł w zaciszu swojego domu. I ostatnia rzecz, jaką musimy przemyśleć zanim się pożegnamy, to w jaki sposób chcemy aby nasz pies był pochowany. Możliwości jest kilka, ale najbardziej popularne są dwie – tradycyjn,a czyli pogrzebanie np. na psim cmentarzu lub kremacja.

Rozstanie z przyjacielem pozostawi w naszym sercu ogromną pustkę ale będziemy mogli też być z siebie dumni, że nie pozwoliliśmy mu cierpieć i podjęliśmy w porę jedyną słuszną decyzję.