Potencjalne problemy

Zmiana, jaka zachodzi w życiu adoptowanego psa to obrót rzeczywistości o 180 stopni. Nowe miejsce, ludzie, nowa rutyna. Zwierzę traci to, co znane, oswojone i bezpieczne. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że teraz już będzie tylko lepiej. Nie jesteśmy w stanie mu wytłumaczyć, że jego mała , schroniskowa buda zmienia się w wygodne posłanie, że zawsze będzie miał pełną michę, i że od dzisiaj będzie grzał dupsko na kanapie. Bardzo dużo psów, zwłaszcza starszych, źle reaguje na takie zmiany. Jak to mówią – „starych drzew się nie przesadza”.

Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy decydować się na adopcję starszego czy dorosłego psa. Wręcz przeciwnie – dorosłe psy są bardziej przewidywalne od szczeniąt! Musicie mieć jednak świadomość, że zmiany jakie wprowadzacie w życiu czworonoga mogą negatywnie wpłynąć na jego zachowanie a w niektórych przypadkach nawet na zdrowie fizyczne.

Lęk separacyjny

Jednym z najczęściej występujących zaburzeń zachowania u adoptowanych psów jest lęk separacyjny, który szczegółowo omówiliśmy w naszym poradniku. Objawem takiego lęku może być niszczenie mebli/przedmiotów, wycie całymi dniami albo szczekanie podczas naszej nieobecności. Dzięki bardzo łatwym ćwiczeniom wprowadzonym już pierwszego dnia adopcji można spowodować, że pies będzie zostawał spokojnie sam w domu. W wypracowywaniu tego ważne jest zaangażowanie wszystkich domowników oraz konsekwencja.

Załatwianie się w domu

Innym, równie często występującym problemem, z jakim spotykają się opiekunowie adoptowanych psów jest załatwianie się w domu lub niezałatwianie się w ogóle przez kilkanaście godzin. Gdy pies nie umie zachować czystości konsekwencja i postępowanie zgodnie ze wskazówkami przekazanymi w części dot. adopcji powinny rozwiązać problem. Jeśli chodzi o blokadę – tutaj cierpliwie musimy poczekać i pomóc psu się zrelaksować. Warto zabrać go na długi spacer w spokojne miejsce, w którym czasem bywają inne psy. Jeśli pies nie załatwia się dłużej niż dobę należy skonsultować to z lekarzem weterynarii.

Ciągnięcie na smyczy

Kolejne wyzwanie (pozornie najmniej kłopotliwe) najczęściej dotyczy psów, które w schronisku rzadko wychodziły na spacery lub po prostu nie zostały nauczone psiej etykiety. Mam tu na myśli ciągnięcie na smyczy. Spacer z takim psem to żadna przyjemność. Najszybszym rozwiązaniem jest zakup szelek dla psa typu Easy Walk. Są to szelki z zapięciem z przodu, co sprawia, że kiedy pies ciągnie automatycznie zmienia się kierunek ustawienia jego ciała. Jednym słowem pies się odwraca, czyli zamiast dostać się w pożądane miejsce ląduje gdzie indziej. Futro stosunkowo szybko łapie, że ciągnięcie mu się nie opłaca. Innym pomysłem, wymagającym od Was więcej zaangażowania, jest ćwiczenie z psem skupiania uwagi na opiekunie poprzez skarmianie smakołykami, tak by chodzenie blisko uznał za bardziej opłacalne/atrakcyjne niż gnanie na oślep do przodu. Przestrzegamy przed korzystaniem ze smyczy typu „flexi”. Jej mechanizm działania utrwala w psie niewłaściwe skojarzenia – aby rozwinąć smycz i móc swobodnie się poruszać pies musi pociągnąć. Czyli dostaje nagrodę za coś, co uważamy za złe. Niekiedy sama zmiana smyczy na odrobinę dłuższą wystarczy – każdy pies ma swoje tempo i krótka smycz może go  blokować.

Lęk przed nowymi bodźcami

Pies wyjeżdża ze schroniska gdzie jego całym światem jest mały boks z budą i trafia do miejsca z dziesiątkami nieznanych bodźców – nowe zapachy, tłumy ludzi, samochody, rowery, zwierzęta, przejścia, klatki schodowe, windy a nawet różne podłoża mogą sprawić, że przez pierwszych kilka dni nie będzie umiał się odnaleźć. Może być wycofany, bać się różnego rodzaju dźwięków i niespodziewanych sytuacji, na które my nie mamy wpływu jak np. przejeżdżająca obok głośna ciężarówka. Pamiętajcie, że nawet z takimi lękami można sobie poradzić. Wymaga to jednak dużego zaangażowania opiekunów i cierpliwego podejścia do przerażonego psa. Jedną z technik na oswajanie czworonoga z różnymi dźwiękami jest puszczanie nagrań z internetu. Podczas puszczania dźwięków należy podawać psu pyszne smakołyki, tak żeby pozornie nieprzyjemne rzeczy kojarzyły mu się z czymś miłym. Na spacer też warto zabierać ze sobą coś pysznego (np. pasztet), żeby móc odwrócić uwagę psa od niepokojącego bodźca. Na zestresowane, niepewne psy trzeba szczególnie uważać podczas spacerów. Takie zwierzaki bardzo łatwo się płoszą, co może doprowadzić do ich ucieczki.

Agresja

Jak wspomniałam już wyżej, zmiany zachodzące w życiu psa mogą wpłynąć na pogorszenie jego kondycji psychicznej. Pies może stać się nie tylko wycofany i spłoszony, ale w wyniku utraty poczucia bezpieczeństwa może zacząć zachowywać się agresywnie. Bo agresja, jak pokazują badania, w większości przypadków spowodowana jest właśnie lękiem. Charakterystyczne jest następujące zachowanie: pies szczeka/warczy przenosząc ciężar ciała na tylne łapy, doskakuje, odskakuje tak jakby chciał nas czy innego psa nastraszyć. Atak następuje dopiero w momencie, kiedy zwierzak zda sobie sprawę, że nie ma gdzie uciec lub schować się przed bodźcem powodującym lęk. Praca z takim psem polega w dużej mierze na oswajaniu go z tymi bodźcami. Najważniejsza w tym przypadku jest cierpliwość i regularne ćwiczenia. Kiedy pies przestanie się bać prawdopodobnie ustaną również zachowania agresywne. Jeśli jednak pies stwarza zagrożenie dla zdrowia lub życia innych zwierząt czy ludzi, należy najszybciej jak to możliwe skonsultować jego zachowanie z behawiorystą.

Problemy zdrowotne

Nie tylko kondycja psychiczna psa może ulec pogorszeniu po przeprowadzce ze schroniska do domu. Wydawać by się mogło, że polepszenie dobrostanu psa wpłynie korzystnie na jego organizm. Nic bardziej mylnego. W schroniskach psy żyją w trybie czuwania i „walki o przetrwanie”. Ich organizm jest napięty, cały czas na pełnych obrotach. Zimą musi się ogrzać, latem schłodzić, do tego dochodzi często kiepskiej jakości jedzenie, o które czasem trzeba konkurować z innymi zwierzakami. Dlatego kiedy taki psiak trafia do domu, po dwóch trzech tygodniach jego organizm orientuje się że już nie trzeba walczyć, że teraz można odpocząć. A to otwiera pole do popisu wszelkiego rodzaju zarazkom, bakteriom i wirusom. Bądźcie czujni i obserwujcie swoje psy, postarajcie się zrobić im w pierwszym tygodniu pobytu w nowym domu szereg badań, aby zobaczyć w jakiej kondycji jest ich organizm. Ułatwi to odpowiednie zbilansowanie diety i ewentualne dobranie witamin czy suplementów.

Jeśli zauważycie jakiekolwiek niepokojące zachowanie u swojego zwierzaka, reagujcie natychmiast. Szybka reakcja może spowodować, że w psie nie utrwalą się negatywne zachowania bądź nie rozwiną niebezpieczne choroby.